wtorek, 20 sierpnia 2013

Moje włosy... cd

Hej ;D

Wczoraj widzieliście moje włosy jeszcze mokre, świeżo po umyciu, a dzisiaj widzicie je już po nocy oraz po koczku ślimaczku na noc.




Zdjęcia robione w świetle dziennym w ok południe. ;)


Pielęgnacja

szampon:
-Babydream
-Johnson's  baby
                                         } te dwa sporadycznie ;D
-Nivea diamond gloss

odżywka:

-Garnier ULTRA DOUX - obecnie z aloesem
bardzo lubię odżywki z tej serii Garniera :D

zabezpieczanie:
-jedwab w płynie Biovax
-oliwa z oliwek


Moja pielęgnacja włosów jest dość uboga, ale nie narzekam, ponieważ jeszcze w moim wieku moim zdaniem nie potrzebuję jakiś wielkich wybryków na moich kłaczkach, zwykłe olejowanie i maseczki domowej roboty itp na razie mi wystarczą ;P


Pozdrawiam :*


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Moje włosy...

Hej ;D

Dzisiaj pokarzę wam moje włosy. Robię to ponieważ stałam się włosomaniaczką i nie obeszłoby się żebym ich Wam nie pokazała ;P Aktualnie wyglądają one tak...




Świeżo umyte, jeszcze mokre, zabezpieczone jedwabiem z Biovax ;) Kiedy są jeszcze trochę wilgotne zwijam je w koczka takiego jak TU. Wiążę je gdy są jeszcze wilgotne dlatego, że gdy przeczesze je głową w duł, po czym wrócę do pionu są jeszcze gdzie nie gdzie mokrawe i dosychają sobie rano. W ten sposób stają się proste (pod warunkiem, że nie jest to mocny koczek tylko luźniejszy ;D ) i opanowane :P. Moje włosy z natury falowane lubią się wywijać gdzie popadnie w każdej fryzurze na noc, oprócz właśnie takiego luźniejszego ślimaczka ;), który u mnie prezentuje się tak

 Oba zdjęcia nie są robione przy świetle dziennym, gdyż robiłam je przed chwilą (21:44h) ;P

Tak więc dobranoc :*







sobota, 17 sierpnia 2013

3 in 1... naturalnie!!!

Witam Was ;D

Dzisiaj chcę się z Wami podzielić moim sposobem, który jest uniwersalny. Jak wiecie nie łatwo jest znaleźć piankę, żel czy lakier do włosów, który ich nie wysusza... Właśnie dla tego wpadłam na pomysł który dla mnie zastępuje te wszystkie stylizatory, ale nie wysusza moich włosów. A sposób na jego przygotowanie jest banalnie prosty! :D

Potrzebujemy:
atomizer (wybór dowolny, to od Was zależy jaki wybierzecie ;) )
żel aloesowy (do kupienia w aptece za ok 12zł, ale bardzo wydajny, chwalę go sobie, bo on jest dosłownie do wszystkiego!)
woda (taka zwykła, z kranu)

Proporcje są dowolne, wszystko zależy od Was. Jeżeli chcecie tylko żel to nie trzeba go mieszać z wodą ;P. może on postać w lodówce raczej do ok tygodnia, ale nie jestem pewna, ponieważ ja robię sobie proporcje na 1 raz, ewentualnie jak mi zostaje to mam na 2 dzień.


Pozdrawiam :*